Pogoda: Przeważnie słonecznie i bez opadów.
Temp: od 14 °C do 25 °C Wiatr: 18 km/h
Gości OnLine: 4
21 Maj, Imieniny Tymoteusz, Wiktor, Kryspin

 


"Jeźdzcy bez głowy"


Gazeta Wyborcza dodatek Częstochowa
13 września 2004

Kolumna samochodów jadących wieczorem przez Ostrowy może oznaczać tylko jedno:
będą nielegalne wyścigi

art. KATARZYNA KOPACZ

Blisko kilometrowy odcinek drogi publicznej między Łobodnem a Ostrowami (gm. Miedźno) zbudowano jako rezerwowy pas dla samolotów. Jezdnia poszerzona, gładka, z dwiema dużymi zatokami. Samolotów -jak na lekarstwo. Za to kilka razy w miesiącu pojawia się kilkudziesięciu amatorów wyścigów samochodowych. Trwa to jakieś trzy lata, ale policja jest bezradna. Trudno jej nawet złapać kierowców na gorącym uczynku. - Młodzież ma doskonały system ostrzegania. Przy drodze stoją czujki z komórkami i kiedy się zbliżymy, podnoszą alarm - mówi Tomasz Kurczyński, naczelnik drogówki z Kłobucka. Szybko dodaj, że kilka razy udało się tu kogoś ukarać za przekroczenie prędkości.

Drogówka dotrzeć nie może..."Gazeta" - owszem. Obejrzeliśmy, jak parami ściga się ze 30 aut.
- Który staje z hondaą - pyta jeden z chłopaków.
Śmiałków brak, bo honda ma 150 koni pod maską i jest wyjątkowo lekka (właściciel nawet wymontował siedzenia). Po kilku wygranych ustępuje miejsca matizom, oplom, peugeotowi 206 CC... Na starcie - gapie z aparatami i kamerami. Filmy i zdjęcia trafią na stronę internetową grupy Groundzero.

Większość rajdowiczów na przedniej szybie samochodu wozi logo z takim napisem. Czy da się zorganizować profesjonalne i bezpieczne rajdy? Automobilklub o pozwolenie na takie imprezy starał się u właściciela drogi, czyli w Urzędzie Marszałkowskim. - Przeszkodą są ogromne koszty i brak sponsorów. Trudno też zapewnić bezpieczeństwo przy prędko - ponad 200 kilometrów na godzinę. Podejrzewam zresztą, że na legalny rajd przyjechałoby niewielu uczestników. Przecież dla większości cały smaczek tkwi w robieniu czegoś zakazanego - dowodzi Grzegorz Strzelczyk, prezes automobilklubu.

Krzysztof Kuzera z firmy Tuning.pl, który kiedyś współorganizował wyścigi na lotnisku w Rudnikach, przyznaje, ze na legalne zawody nie ma szans. Wszystkich odstrasza chodzenie po urzędach, które mnożą trudności. - A przecież wyścigi równoległe to jedna z najbezpieczniejszych dyscyplin sportów motoryzacyjnych - ( - Na Litwie udaje się na kilka godzin zamknąć takie ulice jak nasza Jana Pawła II, by kierowcy mogli się pościgać. A u nas? Nawet aeroklub odmówił nam miejsca, skazując fanów wyścigów na łamanie prawa. Urząd Marszałkowski chciałby zalegalizować wyścigi. - Bo jedyne, co mogłoby odwieść od nich młodzież, to głęboki rów w poprzek jezdni - żartuje Jacek Stumpf, dyrektor wydziału komunikacji i transportu. - Dlatego jeśli zjawi się organizator, okażemy przychylność.

Copyright © 2002-2009 Ikar, All Rights Reserved