|
|
|
LSK: Farmutil bliżej złota
materiał: PAP 19.05.2007 18:08
Siatkarki Farmutilu Piła wygrały pierwszy mecz finałowy w LSK. W sobotę wygrały one 3:1 (22:25, 25:17, 25:18, 25:21) z Winiary Kalisz.
Początek spotkania w wykonaniu kaliszanek był imponujący. Dobra zagrywka i skuteczny atak dały gospodyniom prowadzenie 5:1. Trener Farmutilu Jerzy Matlak poprosił o czas, a jego podopieczne najwyraźniej wzięły do serca jego uwagi. Precyzyjnie piłki rozdzielała Katarzyna Skorupa, a nie do zatrzymania w ekipie gości były Agnieszka Kosmatka i Beata Strządała. Farmutil prowadził 10:7 i 15:12, ale tuż po drugiej przerwie technicznej Winiary zabrały się do pracy.
Wejście na boisko Olgi Owczynnikowej poprawiło rozegranie w kaliskiej drużyny, a jej liderka - Anna Barańska przebijała się nawet przez potrójny blok. Pilanki też niepewnie przyjmowały zagrywkę rywalek i straciły kilka ważnych punktów w końcówce seta.
Bardzo podobny przebieg miała druga partia. Pilanki uzyskały kilkupunktową przewagę, ale łatwo traciły punkty po źle przyjętych serwisach. Winiary były blisko wyrównania, ale wówczas znakomity okres gry miała Michela Teixeira. Mierząca zaledwie 175 centymetrów Brazylijka dwukrotnie zablokowała ataki znacznie wyższych rywalek i sama kilka razy popisała się skutecznymi akcjami. Od stanu 17:19 punktowały już tylko zawodniczki Farmutilu i wyrównały stan meczu.
Siatkarkom Winiar dawał się we znaki pięciomeczowy serial z Aluprofem. Gospodynie miały zaledwie dwa dni, żeby przygotować się do finałowego starcia, podczas gdy pilska drużyna już w poprzednią sobotę zapewniła sobie awans.
Im dłużej trwał mecz, tym widać było coraz większe zmęczenie w zespole Igora Prielożnego. W trzeciej partii Winiary prowadziły jeszcze 9:6, a później straciły osiem punktów z rzędu i przegrywały 9:14.
Farmutil perfekcyjnie grał blokiem, a duet Kosmatka-Agnieszka Bednarek był momentami nie do przejścia dla kaliskich atakujących. W kaliskim zespole brakowało zawodniczki, która wzięłaby ciężar gry na swoje barki.
Czwarty set kaliszanki oddały prawie bez walki. Farmutil prowadził od samego początku - 5:2, 9:4, 15:8. Zanosiło się na pogrom faworyzowanych Winiar, ale pilanki na moment zdekoncentrowały się i ich przewaga zmalała do trzech "oczek" - 16:13. Trener Matlak wymownymi gestami przypomniał swoim zawodniczkom o co toczy się stawka spotkania i dominacja pilanek nie podlegała już dyskusji.
Wyniki:
finał (do trzech zwycięstw):
Winiary Kalisz - Farmutil Piła 1:3 (25:22, 17:25, 18:25, 21:25)
Winiary: Godos, Dziękiewicz, Spalova, Barańska, Woźniakowska, Matuszkova, Sawicka (libero) oraz Owczynnikowa, Żebrowska.
Aluprof: Sadurek, Studzienna, Kucharska, Staniucha-Szczurek, Podolec, Jaszewska, Maj (libero) oraz Niedźwiecka, Smak, Janewa, Sipahioglu.
Fotografie: Ikar
|
|
|
|