Pogoda: Przeważnie pochmurno ale bez opadów.
Temp: od 15 °C do 25 °C Wiatr: 10.8 km/h
Gości OnLine: 3
21 Maj, Imieniny Tymoteusz, Wiktor, Kryspin

 


Z lokalnej prasy o Ostrowach nad Okszą


materiał: Klobuck.naszemiasto.pl

Dwie wersje nazwy wsi Ostrowy podzieliły mieszkańców.

Przed wjazdem do wsi widnieje tablica z napisem "Ostrowy", na mapach przeczytać można, że ta leżąca w gminie Miedźno wieś to Ostrowy nad Okszą.
W ubiegłym roku władze samorządowe uporządkowały tę sprawę. Wydawało się, że na stałe. Tymczasem kwestia nazwy wsi znowu stała się poważnym problemem dla części jej mieszkańców. W sprawę włączył się tamtejszy proboszcz. Rozdał w niedzielę w kościele wiernym informacje, że należy przywrócić oficjalnie nazwę Ostrowy nad Okszą. Zapowiedział, że problemem zainteresuje ministra Ludwika Dorna.

- Ostrowy nad Okszą to była nazwa, która od lat obowiązywała we wsi - mówi ks. Kazimierz Mielczarek. - Po co było ją zmieniać? o tak pięknie brzmi i wyróżnia naszą miejscowość, należy więc przywrócić to określenie "nad Okszš".

To zamieszanie to najprawdopodobniej kwestia błędu jakiegoś urzędnika, który kilkadziesiąt lat temu wciągał oficjalne nazwy miejscowości do krajowego rejestru. Inna nazwa widniała w tym centralnym spisie, a jeszcze inną wpisywano ludziom w dowody osobiste czy paszporty. Sprawa wyszła na jaw pod koniec 2004 roku. Wcześniej ludzie nazywali swoją wieś Ostrowy nad Okszą, a w dokumentach mieli same Ostrowy i wszyscy byli szczęśliwi, kłopot zaczął się wtedy, gdy trzeba było te sprawy ujednolicić.

- Kiedy weszliśmy do Unii zaczęło się porządkowanie wielu spraw - opowiada wójt Miedźna Andrzej Szczypiór. - Wtedy otrzymaliśmy z Warszawy informację, że wieś w naszej gminie figuruje pod nazwą "Ostrowy nad Okszą". Byliśmy tym faktem zaskoczeni, owszem, tak potocznie od lat mówili o tej miejscowości ludzie, ale wszędzie w oficjalnych dokumentach widniała nazwy Ostrowy. Tak wpisywaliśmy ludziom w dowody, tak też mieli wpisane w innych papierach. Kiedy okazało się, że istnieje sprzeczność wystąpiliśmy do Warszawy z zapytaniem, skąd ta różnica. Jednocześnie zorganizowaliśmy spotkanie z mieszkańcami wsi, aby oni wypowiedzieli się, jaką chcą nazwę dla swojej miejscowości.

Jak opowiada wójt, samorząd uprzedził jednocześnie mieszkańców, że gdyby zechcieli utrzymać nazwę Ostrowy nad Okszą, to musieliby wymienić wszystkie dokumenty, większość z nich, poza dowodami osobistymi, za własne pieniądze. To, jak opowiada wójt, powstrzymało ludzi i przegłosowali oni krótszą nazwę wsi, taką jaką mieli w dowodach.

- Owszem, głosowanie było, ale wtedy wypowiedziało się zaledwie pięć procent mieszkańców - opowiada sołtys wsi Andrzej Wypych. - Ludzie wolą nazwę Ostrowy nad Okszą, bo tak o wsi wszyscy mówią, ale nie chcieli wydawać pieniędzy. Gdyby nie te zapowiedzi samorządu, że muszą wymienić na własny koszt wszystkie dokumenty i pieczątki, na pewno zdecydowaliby o pozostawieniu w spisie tamtej nazwy.

Zwolennicy zwyczajowej nazwy wsi powołują się na tradycje, przyzwyczajenie, a także na fakt, że w okolicy jest już wieś o podobnej nazwie. Przeciwnicy nazwy z rzeką w tytule argumentują, że wieś od dawien dawna miała krótką nazwę.

- Pierwsza wzmianka na temat tej miejscowoąci pochodzi z 1363 roku - opowiada Zenon Łakomski, historyk amator, członek Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego w Miedźnie. - Jest tam mowa o tym, że niejaki Marcin we wsi Ostrowy otrzymuje w zamian za służbę na zamku w Krzepicach łan ziemi. Nazwa Ostrowy widnieje także na dokumencie carskim z XIX wieku o uwłaszczeniu. Określenie "nad Okszą" zostało dodane do nazwy znacznie później, już po wojnie. Wtedy w jednym powiecie znalazły się dwa Ostrowy, nasz i ten z okolic Blachowni. Ludzie się mylili, pomyłki były także na poczcie, trzeba więc było je jakoś rozróżnić.

Sprawę dodatkowo komplikował fakt, że z obu miejscowości dojeżdżali do pracy w kopalniach na Śląsku. Ludzie podobno mylili się i wsiadali nie do tych autobusów co trzeba. Wtedy także w pekaesie zaczęto dla rozróżnienia stosować nazwę Ostrowy nad Okszą. Taka też nazwa zaczęła się pojawiać na różnych wydawnictwach, także mapach.

- Ta zwyczajowa nazwa bardzo się przyjęła, ale tak naprawdę nie miała uzasadnienia - twierdzi Zenon Łakomski.

Innego zdania jest ks. Kazimierz Mielczarek. - To była i jest wieś Ostrowy na Okszą - uważa. - Taka nazwa widnieje na pieczęci parafii i takiej będę używać. Ktoś niesłusznie odebrał mieszkańcom właściwą nazwę i oni moim zdaniem powinni się o nią upomnieć.

Wójt Szczypiór zapewni, że nie będzie przeszkadzał, jeżeli mieszkańcy wsi zbiorą odpowiednią liczbę podpisów w tej sprawie i złożą oficjalny wniosek do Rady Gminy o zmianę nazwy.
- Radni zadecydują, co z tym dalej robić i czy nadać oficjalny bieg sprawie, ja nie widzę przeszkód - zapewnia wójt. - Przypominam jednak po raz kolejny, że będzie się to wiązało z pewnymi wydatkami, które niestety będą zmuszeni ponieść sami mieszkańcy, innego wyjścia nie ma.

We wsi pojawiła się pogłoska, że petycja w sprawie zmiany nazwy już krąży wśród ludzi.

- Nie widziałem jej jeszcze, ale jeżeli jest i ludzie się z nią do mnie zgłoszą, na pewno będę im pomagał w załatwieniu tej sprawy - zapewnia sołtys Wypych. - Ja osobiście także wolę nazwę Ostrowy nad Okszą.

Tradycję trzeba szanować

Helena Zielonka, mieszkanka wsi Ostrowy
Odkąd pamiętam, zawsze mieszkałam w Ostrowach nad Okszą. Taka nazwa jest używana nie tylko przez nas, ale i ludzi z okolicznych wsi. To nasza tradycja i trzeba ją szanować. Poza tym to piękna nazwa, wyróżnia naszą wieś od innych Ostrowów. Jestem za tym, żeby nazywać wieą tak jak dawniej, ale rozumiem ludzi, wymiana dokumentów to kłopot i duży wydatek. Może da się coś zrobić, aby za to nie trzeba było płacić?

Copyright © 2002-2009 Ikar, All Rights Reserved