|
|
|
Z lokalnej prasy o Ostrowach nad Okszą
Artyku ze strony www.miasta.gazeta.pl/czestochowa z dnia 24 stycznia 2005
art. Eliza Kwiatkowska
Ornitolodzy policzyli łabędzie nieme i krzykliwe w okolicach Częstochowy.
Nie tylko wędkarze i letnicy upodobali sobie nowy zbiornik na Okszy w Ostrowach. Ornitolodzy odkryli tam też największe skupisko łabędzia niemego w regionie - żyje tam aż 160 ptaków. - Przywędrowały z okolic - mówi ornitolog Stanisław Czyż. Okolice te mogą być jednak oddalone od zbiornika nawet o 50 km. Z obserwacji ornitologa wynika, że łabędzie potrafią przelecieć taki dystans od miejsca wylęgu do pierwszego zimowiska. - W zasadzie są więc ptakami osiadłymi - ocenia Czyż.
Drugie pod względem liczby ptaków skupisko łabędzia niemego znajduje się w Poraju - żyje tam 40 ptaków. W sumie w regionie częstochowskim ornitolodzy doliczyli się ok. 50-60 stanowisk lęgowych, czyli par łabędzia niemego, oraz kilkudziesięciu młodych ptaków, które jeszcze nie tworzą par.
W Giętkowiźnie i Prusicku mamy natomiast dwa stanowiska lęgowe rzadziej występującego łabędzia krzykliwego. - Można go rozpoznać po żółtym dziobie. Łabędzie nieme mają czerwony - poucza ornitolog. - Mamy szczęście, bo w całej Polsce jest tylko 25 par tych ptaków - cieszy się Czyż.
Zimą łabędzie szukają takich wód, które nie zamarzają. Zdarza się jednak, że ich jezioro zamarznie. - Jeśli zobaczymy łabędzia, który tkwi nieruchomo na lodzie, nie postępujmy pochopnie - radzi ornitolog. - Warto obserwować ptaka. Często nie rusza się, bo po prostu oszczędza energię.
Jak się dowiedzieliśmy od strażaków, w tym roku nie wzywano ich do łabędzi, które przymarzły do lodu.
Łabędź niemy mieszka w Europie i Azji. Ma czerwony lub pomarańczowy dziób i czarne nogi. Ma ok. 1,5 m, a jego skrzydła ponad 2 m rozpiętości. Waży do 12 kg. W ciągu roku tylko raz składa jaja. Dorosły ptak nie nurkuje, ale pisklęta uwielbiają to robić.
Łabędź krzykliwy żyje w północnej Azji i Europie. Od łabędzia niemego odróżnia go żółty dziób.
|
|
|
|